czwartek, 26 lipca 2012

3. Lindsey Kelk - Kocham Nowy Jork

Hej hej . ;)
Dzisiaj już 26 lipca i niestety wielkimi krokami zbliża się połowa wakacji. ;( Pewnie wam tak jak i mi nie chce się iść znów do szkoły , ale zanim to nastąpi wyjade do ukochanego Kołobrzegu <3 i przeczytam jeszcze wiele książek , które na pewno wam tu przedstawie , opisze i może nawet polece. :D Dzisiaj na muszce będzie książka Lindsey Kelk - Kocham Nowy Jork. ;)









Tytuł : Kocham Nowy Jork
Autor : Lindsey Kelk
Liczba stron : 240
Wydawnictwo : Amber
Moja ocena : 5/6














Opis oficialny.

Miłość, ślub, szczęście - wszystko było na wyciągnięcie ręki. I w jednej chwili wszystko się zawaliło. Angela ma złamane serce i chce uciec jak najdalej od swojej miłości. Pod wpływem impulsu - bez grosza, bez planów, bez przygotowań - wyjeżdża z Londynu do Nowego Jorku. I okazuje się, że to zupełnie obce miasto to najwspanialsze miejsce, gdzie wszystko się udaje, gdzie po prostu wszystko jest możliwe..

Moja recenzja.

Dawno nie czytałam komedii romantycznej. Jak tak teraz sobie myślę, to ja w ogóle mało książek tego typu czytam. W sumie czasami dobrze jest przeczytać coś kobiecego. I nie chodzi mi o romans historyczny/paranormalny czy „harlequin”. Mam na myśli lekką, przyjemną i zabawną komedię romantyczną, przy której można miło spędzić czas (herbata/cappuccino/kawa/kakao oraz ciasteczka wskazane, gdyż idealnie uzupełniają relaks, jaki daje książka ). Każda kobieta, nawet chłopczyca, lubi czasem oddać się takiej pozytywnej historii napisanej specjalnie dla dziewczyn i o dziewczynach. Ja jestem tego doskonałym przykładem. Niby zaczytuje się w książkach fantasy, ale czasem lubię odetchnąć właśnie przy takiej normalnej historii, w której bohaterka zmaga się z problemami, które mogą dotyczyć każdej z nas. Oczywiście, nie każda dziewczyna po odkryciu zdrady zaraz wyruszy na inny kontynent, ale kto wie? Może któraś się odważy? „Kocham Nowy Jork” pokazuje, że czasem warto zaryzykować, być spontaniczną, czy zrobić coś zupełnie szalonego w przypływie wielkich i negatywnych emocji.

Angela Clark pokazuje nam – dziewczynom, że warto czasem zostawić wszystko za sobą i wyjechać w siną dal. Oczywiście ucieczka od problemów, to nie jest rozwiązanie (no, może czasami), ale uciekanie od kłopotów, najlepiej w odległe miejsce, aby wszystko przemyśleć i znaleźć rozwiązanie, jest jak najbardziej wskazane. Bohaterce prawie od razu udaje się zapomnieć o dawnym życiu. Zostaje rzucona w wir nowych wydarzeń i znajduje się w różnych ciekawych sytuacjach, które pozwalają zapomnieć jej o nieudanym związku, przyjaciółce, na której się zawiodła oraz o matce, która ją irytowała (jak to matki mają w zwyczaju ). Oczywiście główna bohaterka nie raz przypomni sobie dlaczego znalazła się w Wielkim Jabłku i nie raz spróbuje się skontaktować z rodzicielką, jednak wszystkie te rozmowy, czy wspomnienia będą odbijać się na jej samopoczuciu.

Pani Kelk stworzyła historię podnoszącą na duchu. Pomimo okropnej sytuacji w jaką wsadziła swoją bohaterkę, pokazuje, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Więc na koniec jeszcze napisze krótko : POLECAM TĄ KSIĄŻECZKE NA LETNIE , CIEPŁE WIECZORY ! :)

Pozdrawiam . ;)

15 komentarzy:

  1. Kto wie, może po przeczytaniu tej książki zakocham się w Nowym Jorku :)

    Akurat szukałam czegoś lekkiego na okres wakacji, więc po tę książkę z pewnością sięgnę. Dzięki za polecenie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Swego czasu kupiłam tę książce swojej przyjaciółce, ale sama do tej pory nie miałam okazji jej przeczytać. Pewnie jeszcze do niej wrócę, ale póki co mam inne czytelnicze priorytety:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. NY.. Kto by nie chciał tam pojechać ;-) Książkę przeczytam jeśli nadarzy się taka okazja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytam takich książek i dla niej zapewne również nie zrobię wyjątku.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje się nawet ciekawa. Może kiedyś. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Całkiem ciekawa pozycja, może kiedyś sięgnę po nią ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. To wydaje się taka lekka, przyjemna lektura. W sam raz dla odprężenia;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Warto czasem sięgnąć po komedię romantyczną, ot tak dla odprężenia. :) Pozycja godna uwagi. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdy będę miała ochotę na coś lekkiego to z chęcią przeczytam :)
    Ja także obserwuję ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. Noo to idealnie - poszukam :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Książkę chętnie bym przeczytała, ale mam tak dużo do zrecenzowania nowych powieści, że nie wiem czy znajdę na nią czas ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo chciałabym w przyszłości odwiedzić Nowy York, nieuniknione, że tę książkę przeczytam, chociażby ze względu na to, żeby poczuć atmosferę tego miejsca ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zachęciłaś mnie do sięgnięcia po komedię romantyczną (powiem szczerze, że jakoś nigdy nie byłam do nich zbyt przekonana). A pojawiający się Nowego Yorku w książce jest dodatkowym plusem:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie czytałam jej. Być może to się zmieni :) Jeśli tylko się na nią natknę, na pewno sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Masz rację, czasem fajnie sięgnąć po coś lekkiego i babskiego, szczególnie kiedy za oknem upał a w świadomości wakacje :). "Kocham Nowy Jork" brzmi właśnie jak jedna z takich lektur i chętnie się z nią zapoznam.

    OdpowiedzUsuń

1.Dziękuje za wszystkie wasze komentarze :)
2. Jeśli dodałaś / dodałeś komentarz na moim blogu na pewno też to zrobię.
3. Dziękuje za obserwację.
4.Jeżeli zaobserwowałaś / zaobserwowałeś bloga napisz w komentarzu odwdzięcze się tym samym.